
Bergman nigdy nie ukrywał, że "Sceny z życia małżeńskiego" mają autobiograficzne podłoże. Pisanie scenariusza do tego filmu porównał do "swego rodzaju wiosennych porządków w szafie, w której przechowywałem innych ludzi oraz moje własne doświadczenia". W tym serialu i filmie kinowym mamy scenę, w której naszych bohaterów odwiedza inne małżeństwo. Przyjaciele oznajmiają, że zamierzają się rozwieść. Johan i Marianne nawet nie wiedzą, że niedługo sami staną przed podobną sytuacją. Taki punkt wyjścia znów przypomniał mi o Allenie, a konkretnie o jego filmie z 1992 pt. "Mężowie i żony". Do analogicznej sytuacji z tą z filmu Bergmana życie dopisało swoje zakończenie. Na krótko przed premierą Mia Farrow i Woody Allen (w filmie zagrali małżeństwo borykające się z powyższymi problemami) rozstali się w aurze skandalu - Woody miał romans z adoptowaną córką żony. Podobne odczytanie filmu Bergmana sprawia, że widz przy okazji filmu analizuje swoje związki. U Bergmana pointa jest zaskakująca - para prawdziwie zbliża się do siebie dopiero po rozwodzie, gdy relacje nie są usankcjonowane, a w związku z tym nikt nie odczuwa presji narzuconej przez społeczeństwo. Tak postawioną sprawę warto porównać ze swoim doświadczeniem, do czego zachęcam.
Kolekcja filmów Bergmana na którą składają się filmy: ""Źródło", "Tam gdzie rosną poziomki", "Siódma pieczęć", "Milczenie", "Persona", "Goście wieczerzy Pańskiej", "Jak w zwierciadle", "Sceny z życia małżeńskiego", "Szepty i krzyki", "Jesienna sonata" oraz "Fanny i Aleksander" jest dostępna w BIBLIO.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz