wtorek, 14 maja 2013
Kac Wawa (2012) reż. Łukasz Karwowski
To prawda, że łatwiej pisze się o złych produkcjach. Za to trudniej się
te produkcje ogląda. Rozmyślnie używam słowa "produkcja", bo "Kac Wawa"
filmem na pewno nie jest. To produkt filmopodobny, w którym nie ma
scenariusza, bez względu na to ile osób się pod nim podpisało
(absurdalnie, w podobnych przypadkach jest ich mnóstwo), reżyser wziął
sobie wolne (choć gażę zgarnął), a aktorzy szarżują bez kontroli (Borys
Szyc za rolę w tym filmie został uznany najgorszym aktorem roku).
Podobnych polskich produkcji było wiele: "Poranek kojota", "Weekend",
"Wyjazd integracyjny", "Ciacho", "Job, czyli ostatnia szara komórka",
"Ja wam pokażę!"... Tą wyróżniało 3D w kinach, ale w dystrybucji DVD nie
ma to żadnego znaczenia. Szczęśliwie widzowie się opanowali i nie
nabili tej podróbce kina kasy. Aby oszczędzić czas i zdrowie Szanownych
Czytelników BIBLIO nie zakupi do zbiorów tej zbędnej pozycji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz