wtorek, 16 kwietnia 2013
Podróż czerwnonego balonika (2007) reż. Hsiao-Hsien Hou
Ciężar tego filmu zawarty jest już w tytule. W tej historii samotnej matki (rewelacyjna Juliette Binoche), jej kilkuletniego synka i nowej tajwańskiej niani nie ma wielkich wolt scenariuszowych. Skaczemy sobie po dowolnych, niezobowiązujących scenach z życia i nawet jeśli jakiś wątek z jednej sceny ma swój ciąg dalszy w kolejnej, to jest to na swój sposób mimowolne. Niepotrzebna jest znajomość kultowego krótkometrażowego filmu „Czerwony balonik” w reżyserii Alberta Lamorisse'a, dla którego opisywany film jest hołdem. Różnice pomiędzy kulturą europejską a azjatycką (reżyser jest Tajwańczykiem) też są tylko dodatkiem do seansu. Podobnie jak tytułowy balonik widz przelatuje przez dom bohaterów, lub mija ich na ulicy, wyłapując szczątki codziennego, nie zawsze spełnionego życia. I równie lekko opada z końcem filmu, nie zostawiając po sobie nic, poza pamięcią o minionych estetycznych wrażeniach. A te wraz z filmem można wypożyczyć w Biblio.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz